Dlaczego trafiasz na toksycznych mężczyzn?


 
Ile razy zastanawiałaś się dlaczego wciąż trafiasz na toksycznych mężczyzn? Dlaczego Cię krzywdzą? Dlaczego oszukują? Dlaczego przestajesz wierzyć w miłość? Zapewne po długich rozmyślaniach odkryłaś u nich cechy, które sprawiały, że Wasza relacja wyglądała tak a nie inaczej. Zapewne też dzisiaj wymieniłabyś jego wady bez problemu. A co z Tobą? Przecież to nie tylko on był w tej relacji. Ty też tam byłaś i zgodziłaś się wpuścić go do swojego życia. Być może uległaś którejś z opisanej poniżej pobudek? Myślę, że to tekst, który powinna przeczytać każda kobieta.

 

Ten niegrzeczny chłopiec potrzebuje miłości!

Wydaje Ci się, że posiadłaś magiczną moc mogącą okiełznać niegrzecznego chłopca? Myślisz, że dzięki Tobie zmienią się jego zachowania i sposób postrzegania świata? Liczysz, że okazując mu mnóstwo miłości pokażesz mu jak bardzo różnisz się od innych kobiet, a Twoja wyjątkowość, którą on dostrzeże sprawi, że raz na zawsze zmieni swoje postępowanie? Niestety, jesteś w błędzie. Przemawia przez Ciebie ambicja a nie zdrowy rozsądek. Nie ma znaczenia jak inteligentną, piękną i wspaniałą kobietą jesteś – drań pozostanie draniem bez względu na to co od Ciebie otrzyma.

~

Kobietom ciężko jest pogodzić się z faktem, że zmiany naszych zachowań zależą tylko od nas samych. Widać to na najprostszym przykładzie – jeśli spotykasz się z mężczyzną, którego odradzają Ci wszyscy wkoło – dopóki sama nie podejmiesz decyzji o zakończeniu Waszej relacji, cały świat może mówić i mówić, a i tak nic się nie zmieni.

Zmiana postępowania, przewartościowanie, ustalenie nowych priorytetów wymaga ciężkiej pracy i niestety, największa nawet dawka miłości czy troski nie zmusi nikogo do zrobienia tego wbrew jego woli. Jeżeli uważasz, że możesz zmienić w swoim życiu dosłownie wszystko i że masz na nie wpływ – masz rację. Mylisz się jednak myśląc, że odmienisz toksycznego mężczyznę, bo on także ma swoje życie – i tylko on ma wpływ na to w jaki sposób żyje.

~

Czasem trudno mi uwierzyć jak wiele kobiet uważa, że oświadczenie „jestem dupkiem”, „nie nadaję się do związku”, „unieszczęśliwiam kobiety” to przejaw droczenia, a nie prawda. Tymczasem zapytane o to, co musiałoby się stać, żeby w ten sposób komuś o sobie opowiadały, odpowiadają: nie powiem tak o sobie, bo taka nie jestem. No właśnie. On też nie mówi tego bez powodu, więc nie traktuj tego jako elementu flirtu, a raczej deklarację, do której odwoła się przy Twoim pierwszym strumieniu łez, kiedy to powie Ci: „przecież mówiłem Ci, że unieszczęśliwiam kobiety”.

 

Nasza miłość jest absolutnie wyjątkowa!

Jeśli sądzisz, że miłość zwycięża wszystko i wszystko udźwignie – mylisz się. Niektóre kobiety uważają, że ich miłość jest silniejsza, głębsza i bardziej prawdziwa niż wszystkich innych kobiet, które on dotychczas spotkał na swojej drodze. Dlatego właśnie tym razem wszystko potoczy się zupełnie inaczej. Tymczasem warto pamiętać, że mężczyznę kocha się za coś i nie należy mylić miłości do dorosłego człowieka z bezwarunkową miłością, którą obdarza się dziecko.

~

Kochając mężczyznę bezwarunkowo stajesz się jego matką, a nie partnerką. Dajesz sygnał, że nie ważne co zrobi – zawsze będziesz w pobliżu. To na pewno to, czego chciałaś? Pamiętaj, że przyjmując rolę matki, nie powinnaś być zdziwiona, że ten mężczyzna nie będzie dla Ciebie partnerem.

 

Pokażę mu jak wiele może osiągnąć!

Kobiety – naprawiaczki, przeważnie świetnie radzące sobie w pracy, potrafiące przenosić góry, mylnie zakładają, że to co wychodzi w życiu zawodowym – warto praktykować także w życiu prywatnym. Tą postawę często wykazują kobiety, które na co dzień zajmują się niesieniem pomocy: coache, leakarki, pielęgniarki, psycholożki czy terapeutki, ale także kobiety zarządzające wielkimi zespołami podległych im pracowników, za których pracę ponoszą odpowiedzialność.

~

Człowieka można „naprawić” tylko jeśli on sam tego chce i poprosi Cię o wsparcie. Pomoc nie polega na tym, że robimy coś za kogoś. Nie sztuką jest dać rybę. Sztuką jest podarować wędkę i powiedzieć: wspieram Cię w tym co robisz – i wspierać zachowując zdrowy rozsądek. Inaczej, prawdopodobieństwo, że trafisz na mężczyznę, który wykorzysta wszystkie Twoje pokłady finansowe, kontakty towarzyskie, zasoby emocji i dzięki nim wzrośnie – jest niezwykle wysokie. Potem odejdzie, bo nie będziesz mu już potrzebna. A Tobie pozostanie płacz nad własną naiwnością.

~

Jeśli już na początku Waszej znajomości czujesz, że „ten obiekt wymaga pracy” – zastanów się czy warto wchodzić w tą znajomość. Nie powinniśmy wiązać się z iluzją człowieka, który dopiero ma się narodzić, a z tym, który stoi tu przed nami. Pamiętaj, że iluzja może na zawsze pozostać tylko iluzją.

 

Wierzę w księcia na białym koniu…

Wierzyły i wciąż wierzą całe pokolenia kobiet, którym skutecznie wmówiono, że któregoś pięknego dnia pojawi się ktoś kto je ocali. Przed czym? Och, przed wszystkim – przed całym złem tego świata. Wówczas ich życie stanie się idealne, wolne od trosk i zmartwień, a oni będą żyli razem długo i szczęśliwie.

~

Żadna kobieta nie powinna wierzyć, że jej szczęście, wartość i przyszłość są zależne od poślubienia mężczyzny. Dlaczego? Ponieważ traci wiarę w to, że jest silną kobietą, która sama odpowiada za swoje życie i nie jest bezbronną ofiarą skazaną na pomoc, która kiedyś nadejdzie. Co się dzieje jeśli wymarzony książę się nie pojawia? Stają się zgorzkniałe i rozczarowane, tracą pewność siebie i przestają wierzyć w to, że ich życie jest szczęśliwe i wartościowe.

~

Wpajane od wczesnych dziecięcych lat przekonanie, że wspaniały książę będzie wybawieniem powoduje, że w dorosłym życiu kobiety skłonne są tolerować toksyczne zachowania partnera i trwać w nieszczęśliwych związkach, które, choć dalekie od ideału, stają się jednak spełnieniem założonego dawno temu planu. Za „spełnienie warunków” przychodzi czasami zapłacić niebotycznie wysoką cenę.

~

Czy nie lepiej byłoby powiedzieć sobie: jestem wartościową, mądrą i piękną kobietą, która potrafi kochać. Zasługuję na to by kochać z wzajemnością człowieka, który będzie mi odpowiadał i nie będzie widział we mnie ofiary potrzebującej wybawcy, a pełnowartościową kobietę, której należy się szacunek?

 

Czas mi się kończy…

Mnóstwo kobiet rozpaczliwie potrzebuje mieć przy swoim boku mężczyznę. Ta rozpacz jest tak wielka, że gotowe są godzić się praktycznie na wszystko. Takie kobiety są wdzięczne mężczyźnie, który uzna je za wystarczająco dobre by się z nimi związać. Kobiety o zaniżonej samoocenie trwają później w toksycznych związkach, narażone na psychiczne i fizyczne męczarnie tylko po to, żeby kogoś mieć.

~

Lepszy rydz niż nic? Jeśli myślisz, że skoro do tej pory nie udało Ci się znaleźć właściwego partnera i jesteś gotowa związać się z byle kim, byleby tylko nie być sama – koniecznie zejdź z tej drogi! To nie jest ostatni mężczyzna na świecie – ręczę za to każdą kończyną. Czy naprawdę jesteś gotowa poświęcić swoje najlepsze lata życia na trwanie w nieszczęśliwej relacji i nigdy nie poczuć jak to jest tworzyć zdrowy, szczęśliwy związek z kimś, kto w naturalny sposób odwzajemni Twoje uczucia i pokocha Cię w całości za to jaka jesteś? Masz tylko jedno życie, nie marnuj go!

 

On jest taki nieszczęśliwy!

Jak wiadomo, kobiety są z natury raczej opiekuńcze. Opowiadanie im o wszystkich nieszczęściach, których biedy mężczyzna doświadczył sprawia, że prędzej czy później coś poruszy wrażliwą strunę i obudzi się w nich matka-opiekunka. Być może będzie potrzebował pieniędzy, seksu, dachu nad głową albo alibi. Pomaganie mu nie leży w zakresie Twoich obowiązków, co ciekawe – jeśli mu pomożesz, najpewniej straci do Ciebie jakikolwiek szacunek, ponieważ w jego mniemaniu byłaś tak głupia, że aż mu uwierzyłaś.

~

Mężczyzna będący w związku może opowiadać o wszystkich nieszczęściach jakie spotykają go u boku straszliwej małżonki. Oczywiście gotów jest od niej odejść jeśli tylko spotka na swojej drodze wspaniałą, kochającą kobietę. Wtedy podejmie decyzję od razu. Piękna bajka. Prawda jest taka, że gdyby był nieszczęśliwy u boku żony, to zwyczajnie by od niej odszedł. Stawiając przed Tobą wyzwanie, któremu wiele kobiet chciałoby sprostać (pokaż, że jesteś tak wspaniała, jak ona nigdy nie była) – zwyczajnie Cię sprawdza. Jeśli zdecydujesz się na kolejny krok, bierzesz na siebie całą odpowiedzialność. On tymczasem będzie miał kochankę, a Ty złamane serce. To bardziej niż pewne.

 

Dreszczyk emocji jest taki fajny…

Wiele kobiet szuka w relacjach bogatego pakietu rozmaitych emocji. Związek powinien przypominać film akcji – zapewne przez jakiś czas jest to faktycznie ekscytujące, jednak na dłuższą metę jest piekielnie niebezpieczne. Nie daj się zwieść magicznym właściwościom endorfin, które wydzielają się w sytuacjach zagrożenia. Jeśli postrzegasz gwałtowne i skrajne reakcje u mężczyzny jako wyraz troski i miłości – jesteś w wielkim błędzie.

~

„Czy reagowałby tak gwałtownie gdyby nic do mnie nie czuł”? Tak, ponieważ zapewne ma skłonności do agresji! Przemoc nie jest objawem miłości ani tego, że mężczyźnie na Tobie zależy. Jest dokładnie odwrotnie. Odczuwany dreszcz ekscytacji to w rzeczywistości nic innego, jak instynkt, który daje Ci znać, że dzieje się coś złego. Nigdy nie wolno godzić się na przemoc!

 

Boję się!

Lęk i zastraszenie – jeśli kobieta je odczuwa, przyciąga jak magnes toksycznych mężczyzn. Żyją w strachu – boją się odrzucenia, tego, że nie będą lubiane, boją się samotności i w efekcie godzą się na przeżywanie każdego dnia u boku mężczyzny, który w ogóle nie jest tego wart. Nie słuchają intuicji, która jak szalona nadaje sygnały.

~

Gdy intuicja mówi Ci, że coś jest nie tak – słuchaj jej! Twoje ciało to Twój jedyny prawdziwy dom, w którym żyjesz przez całe życie. Czujesz niepokój? Skręt w żołądku? Boli Cię głowa? Tracisz apetyt albo zajadasz? Nie lekceważ tych sygnałów, bo wskazują, że dzieje się coś złego.

~

Najgorsze co możesz zrobić to próbować oszukiwać samą siebie. W obawie przed „straceniem tej ostatniej szansy na wielką miłość” możesz być gotowa tworzyć iluzję, która ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. Pamiętaj – jeśli intuicja podpowiada Ci, że coś jest nie tak – na pewno tak jest. Od zawsze instynkt chroni nas przed niebezpieczeństwem, w tej kwestii nic się nie zmieniło.

 

Życzę Ci, żebyś nie odnalazła w tym tekście siebie. Jeśli stało się inaczej, spójrz – jesteś bardziej świadoma, a dzięki temu masz szansę nie popełnić drugi raz tego samego błędu. I tego, z całego serca, Ci życzę! Bo każda z nas zasługuje na dobrą miłość. Nawet jeśli popełniłaś błąd – wyciągnij wnioski i niech stanie się dla Ciebie oczywiste, że lepszy kiepski facet niż żaden – to największa bzdura na świecie.

 

 

Udostępnij: