Jesteś beznadziejna! Albo nie?

 

Jest jak taki nieznośny chochlik siedzący gdzieś u podstawy czaszki. Za każdym razem jakby czerpał dziką przyjemność z tego, że ocenia i uprzykrza życie. Karmi się złymi emocjami i utrudnia życie. O kim mowa? O Wewnętrznym Krytyku. Słyszałaś o nim? Być może nie, ale to czego jestem prawie, że stuprocentowo pewna, to tego, że na pewno słyszałaś jego głos.

~

Ani on miły, ani koleżeński, a jednak pozwalamy mu żyć i rozwijać się w najlepsze. Mało tego, niejednokrotnie bierzemy sobie do serca jego słowa.

„No i znów krzywo zaparkowałaś niezdaro!”

„Kto by chciał taką kobietę jak Ty!”

„Z takim wyglądem nie jest dziwne, że jesteś sama!”

„Zawsze wszystko psujesz!”

„Nic Ci nie wychodzi, nie potrafisz być wytrwała. Jesteś słaba!”

Można by tak wymieniać bez końca. Znasz to?

~

Tak, to właśnie donośny głos Wewnętrznego Krytyka przemawiającego z głębi Ciebie. Jakby zadać ludziom pytanie o to co o sobie myślą – raczej większość odpowie, że nie myśli o sobie źle. Gdy ktoś ich głośno ocenia – raczej się buntują. Niezmiennie jednak poddają się wewnętrznym ocenom, które wprawiają ich w złość, zakłopotanie, smutek czy zawstydzenie. Co z tym zrobić? Odpowiedź, jak zazwyczaj, poniżej.

~

Na początek – przeprowadź małe doświadczenie. Przywołaj z pamięci sytuację, w której jedna z bliskich, ważnych dla Ciebie osób popełniła błąd, o którym postanowiła Ci opowiedzieć. Przychodzi do Ciebie, ponieważ czuje się sfrustrowana, zła i jest jej piekielnie przykro.

A teraz odpowiedz na poniższe pytania i zapisz te odpowiedzi na kartce:

  1. W jaki sposób do niej mówisz? Jak ją traktujesz?
  2. Jak okazujesz jej to co czujesz w związku z zaistniałą sytuacją?

I jak?

~

Śmiem przypuszczać, że dostrzegasz różnicę… Traktując innych w najlepszy z możliwych sposobów nie potrafisz być taka dla siebie. Paradoks, prawda? Żyjesz ze sobą w każdej sekundzie, mieszkasz w sobie i jesteś na siebie „skazana” przez całe życie, a zamiast przyjaźni i wsparcia okazujesz sobie tak wiele złych emocji. Dlaczego na wsparcie zasługują wszyscy, tylko nie Ty? Dlaczego nie dajesz sobie prawa do błędu? Dlaczego jesteś tak surowa?

Bądź dla siebie dobra! Zaopiekuj się sobą, wesprzyj samą siebie w wyciąganiu wniosków i poszukiwaniu rozwiązań. Zrozum, że jesteś AŻ i TYLKO Człowiekiem, który ma wiele praw – w tym prawo do potknięcia i do tego, żeby udzielić mu pomocy.

Udostępnij: