Po czym poznać “psychopatę”?

 
Po czym poznać toksycznego mężczyznę?

To pytanie, które pada bardzo często. Potocznie nazywani przez kobiety psychopatami – przeze mnie raczej toksycznymi mężczyznami, wśród których, owszem, zdarzają się i ci z poważnymi zaburzeniami, ale najczęściej jednak problem dotyczy tych, którzy są zwyczajnie toksyczni i nie wniosą w Twoje życie radości, miłości i szczęścia. Przytaszczą ze sobą natomiast całkiem sporo problemów, z którymi przyjdzie Ci się borykać, zgaszą w Tobie radość, a na koniec życie wystawi Ci za tą przygodę całkiem pokaźny rachunek. Jak ich rozpoznać? Och, żeby to było takie proste! Postarałam się jednak zgromadzić całkiem okazały zbiór wskazówek, które być może dadzą Ci do myślenia i skłonią do przyjrzenia się sprawie z nieco innej perspektywy. Zainteresowana? Zapraszam więc do lektury.

~

  1. Słuchaj intuicji

Nieustannie powtarzam, że istnieje coś takiego jak intuicja, która podpowiada nam, że coś zwyczajnie „nie gra”, coś nie pasuje, coś idzie nie tak. To wszystkie te sygnały, które pojawiają się w ciele i wszystkie myśli, które przychodzą Ci do głowy, a Ty najprawdopodobniej starasz się wtedy przekonać samą siebie, że zapewne histeryzujesz lub „źle myślisz” i będąc dobrym człowiekiem zobowiązana jesteś do bycia wspaniałomyślną, szukania dobra w drugim człowieku i dawania mu kolejnych szans, żeby mógł się zrehabilitować. Cóż, nie sądzę, że jesteś do tego zobowiązana. Jeśli ktoś zachowuje się w sposób, który powoduje u Ciebie dyskomfort i sprawia, że czujesz się nie tak jak według Ciebie powinnaś się czuć – uznaj to za czerwone światełko ostrzegawcze.

 

  1. Patrz, ile dostajesz i w jakim tempie

Każda relacja ma pewną, określoną dynamikę. Jeśli ktoś po tygodniu deklaruje Ci dozgonną miłość i planuje kolejne lata wspólnego życia – przyhamuj i przywołaj zdrowy rozsądek. Cudownie jest być adorowaną, pożądaną i czuć się najbardziej wyjątkową na świecie – rozumiem to. Niemniej jednak równie cudownie jest być rozsądną i wiedzieć, że to co dzieje się w hollywoodzkich produkcjach, w których wszyscy są piękni, bogaci i zakochują się od pierwszego spojrzenia jest fikcją. Cuda się zdarzają, owszem, ale tak rzadko, że nie warto się nimi posiłkować. Toksyczni mężczyźni mają to do siebie, że zachowują się jakby zostali przez matkę naturę wyposażeni w detektor deficytów – szybko odkrywają czego pragniesz, po to, żeby równie szybko zapewnić Cię, że są tymi, od których to dostaniesz. Ta wizja jest niebywale kusząca, jednak… naprawdę wierzysz, że można komuś składać obietnice po tygodniu lub miesiącu znajomości? Pamiętaj, że rachunek, który przychodzi zapłacić za własną naiwność jest z reguły niebywale wysoki.

 

  1. Trzymaj rękę na pulsie

Nie chcesz paść ofiarą? W porządku. W takim razie, nawet jeśli czujesz się potwornie samotna i spragniona miłości – nie łykaj wszystkiego jak przysłowiowy pelikan. Daj Wam czas. Kobieta, która wysyła sygnał: „potrzebuję miłości w dużej ilości (o, rymowanka!) – daj mi ją! Teraz! Natychmiast!” jest bardzo łatwą zdobyczą. Staraj się ze wszystkich sił oceniać sytuację racjonalnie – nie daj się zahipnotyzować, nie bądź jak pięciolatka wabiona cukierkami. Toksyczni mężczyźni powiedzą absolutnie wszystko to, co będziesz chciała usłyszeć – usłyszysz, że jesteś najlepsza, najpiękniejsza, najbardziej seksowna i jesteś wspaniałym materiałem na matkę i żonę, a Ty pomimo tego, że będziesz czuć w tym brak szczerości i wyraźną przesadę – masz szansę się na to złapać. Podziękuj, ale nie traktuj tego jak deklaracji – jego to naprawdę nic nie kosztuje, a Ciebie może bardzo rozczarować. W tym miejscu chciałabym od razu zaznaczyć, że przyjmowanie komplementów to zupełnie inna sprawa. Usłyszeć, że ma się piękne oczy, albo że jest się niebywale inteligentną kobietą to fantastyczny komplement – jeśli wyrażony jest szczerze, niezbyt przesadnie i bezinteresownie. W tych przekolorowanych pseudo-komplementach toksycznych mężczyzn szczerości raczej nie uświadczysz, nienaturalności – owszem. Odwołaj się do intuicji i wiedz, że zdrowi mężczyźni nie będą doprowadzać Twoich zalet do godnych taniej reklamy absurdów, którymi jedyne co pragnie osiągnąć to utwierdzenie Cię w przekonaniu, że jest w stanie spełnić Twoje najbardziej, wydawałoby się, nierealne pragnienia. Ot, psychopatyczny książę z bajki niczego nie pragnący bardziej niż władzy nad Tobą. A jak się zyskuje nad kimś władzę? No właśnie – wprawiając go w nieprzeciętnie dobre samopoczucie zupełnie nieadekwatne do sytuacji.

 

  1. Nie spiesz się

To zapewne nie jest ostatni dzień Twojego życia ani ostatnia szansa na to, że ktoś się Tobą zainteresuje. Możesz czegoś bardzo pragnąć i bardzo potrzebować, ale nie powinno Cię to zaślepiać. Daj sobie czas, daj też czas jemu – zyskasz dzięki temu mnóstwo okazji do przyjrzenia mu się w rozmaitych sytuacjach. Warto sprawdzić jak zachowuje się w towarzystwie innych ludzi, jak reaguje na Twoich znajomych, czy ma potrzebę wprowadzania Cię stopniowo w swój świat czy może twierdzi, że najważniejsza jest Wasza dwójka i nic poza nią się nie liczy – to powinno Cię zaniepokoić, ponieważ nawet jeśli jest najważniejsza i tak funkcjonuje w świecie pełnym innych ludzi. Po prostu.

 

  1. Przyjrzyj się swojemu poczuciu własnej wartości

Najłatwiej zdobyć i niszczyć kobietę, której poczucie własnej wartości kuleje. Jeśli ona myśli o sobie źle to nie ma nic prostszego – wystarczy sprawić, żeby poczuła się inaczej by stać się jej wybawicielem i obiektem westchnień. Jeśli tylko przy nim poczujesz się wyjątkowa jak nigdy i uwierzysz, że on jeden może Cię wprowadzić w ten wspaniały stan akceptacji dla samej siebie to, no cóż, jeden do zera dla niego. Wystarczy później szybko uświadomić Ci, że bez niego „znów będziesz nikim, niezauważonym i bez wyrazu”. W końcu to on odkrył w Tobie to, czego nie dostrzega nikt inny – nawet Ty sama!

 

  1. Sprawdzaj

Nie ma w tym przesady. Przyglądanie się czyimś reakcjom w określonych, szczególnie trudnych sytuacjach powinno być obligatoryjne. Nie bój się wyrażać swojego zdania i pokazywać jaka naprawdę jesteś. Nie bój się mieć własnych zainteresowań, systemu wartości, przyjaciół, po prostu – swojego życia i swoich spraw. Nawet jeśli miałby Ci za karę odebrać to całe uwielbienie, którym hojnie Cię obdarowuje. Żadne uwielbienie nie jest tego warte!

 

  1. Bądź czujna na zmiany nastrojów

Każdy toksyczny mężczyzna po pewnym czasie nudzi się dawaniem i zaczyna odczuwać przemożną ochotę, żeby odebrać to, co w jego mniemaniu mu się należy, czyli przyjemność ze sprawiania Ci przykrości. Nie tłumacz chamstwa sarkazmem a ubliżania „specyficznym sposobem bycia”. Jeśli nagle zaczynasz dowiadywać się, że powinnaś schudnąć, ciszej się śmiać, inaczej zachowywać, więcej czytać… zapytaj, czy nie wiedział jaka jesteś i czy dopiero teraz zaczął to dostrzegać? Jakim cudem pozostawał na to ślepy przez tyle czasu? Jeśli sprawia Ci przykrość i twierdzi, że sama jesteś winna temu jak się wobec Ciebie zachowuje – bądź uważna dziesięć razy bardziej.

 

  1. Uważaj na kary i nagrody

Byłaś niegrzeczna, więc wyłączył telefon na parę dni? Przez kilka dni nie mogłaś go odnaleźć ani się z nim skontaktować? Nagle okazuje się, że lista Twoich wad wydłuża się w zawrotnym tempie? A może nie zasługujesz na odrobinę szacunku i sama jesteś sobie winna? Może powinnaś wkupić się w łaski odpowiednio doinwestowując znajomość? Nie jest ważne co zrobisz – on i tak jest zły i wściekły? Dowiadujesz się co wolno Ci robić, a czego absolutnie nie? Być może mówi Ci, które koleżanki są dla Ciebie dobre, a które nieodpowiednie? Czujesz, że jego wymagania wobec Ciebie rosną i rosną? Wywołaj rozum do tablicy, oceń sytuację jeszcze przez chwilę i jeśli okaże się, że kiedy przyglądasz się faktom to rozum krzyczy: „wiej!”, to wiej.

 

  1. Nie bądź Matką Teresą

Toksycznego mężczyzny nie zmienisz. Mógłby to zrobić tylko on sam, zapewne przy sporym wsparciu ze strony specjalisty, ale zapewne nie będzie tym zainteresowany, ponieważ w jego mniemaniu wszystko z nim w jak najlepszym porządku. Jeśli liczysz na to, że Twoje oddanie, poświęcenie i zaangażowanie wprowadzi go ponownie na drogę wiodącą wprost do krainy, gdzie kobiety zasługują na szacunek i miłość – jesteś w błędzie. Im szybciej zrozumiesz, że go nie naprawisz tym dla Ciebie lepiej, wierz mi. Możesz próbować udowodnić światu, że masz nadprzyrodzone moce – na końcu to zawsze jest tylko i wyłącznie Twój wybór. To, do czego chciałabym Cię z całego serca zachęcić to poświęcenia chwili i zastanowienia się nad konsekwencjami. Jesteś gotowa je ponieść?

 

  1. Słuchaj otoczenia

Jeśli ludzie mówią Ci, że źle wyglądasz i zaczynają wypytywać o to co się z Tobą dzieje, to wiedz, że coś się dzieje i zapewne nie jest to nic dobrego. Jeśli Twoi najbliżsi zaczynają sugerować, że ta znajomość Ci nie służy, proszę, nie uznawaj, że nie rozumieją konieczności przypłacenia wielkiej, romantycznej miłości, cierpieniem. Nie zastanawiaj się nad tymi, którzy odtrąbią sukces, bo Twoja wielka miłość okazała się być porażką – łatwiej przeżyć kilka wrednych uwag od równie wrednych koleżanek, niż płacić latami własnym zdrowiem za związek z kimś kto zwyczajnie na Ciebie nie zasługuje! Jeśli pokazał Ci swoją prawdziwą twarz – nic już się nie zmieni. Jak w punkcie 9. – zrozum, że nie jesteś od tego, żeby go nawracać/leczyć/uświadamiać. W pierwszej kolejności musisz zadbać o siebie i o swoje bezpieczeństwo! Koniec i kropka.

~

To, co jest ważne to obiektywizm, o który niebywale trudno, kiedy do głosu dochodzą emocje. Ważne, by do tych wskazówek odnosić się z rozsądkiem i przyglądać się człowiekowi wnikliwie, ale bez niepotrzebnych nadinterpretacji. Jak we wszystkim, tak i tutaj wskazany jest umiar i świadomość, że na miłość nie trzeba sobie zasłużyć, podobnie jak na szacunek – to wszystko przychodzi „po prostu”, czyli naturalnie. Dbaj o siebie.

 

 

Udostępnij: