Normalnych mężczyzn już nie ma. Zostali tylko ci nieudani. Umrzesz w samotości, sorry.


 

Barbara Strójwąs – psycholog zajmująca się zagadnieniami z obszaru psychologii miłości. Uczy kobiety, jak zbudować dobrą relację z samą sobą, a dzięki temu tworzyć zdrowe i udane związki z mężczyznami.

 

Są wszędzie. Mijasz ich na ulicy, spotykasz na portalach randkowych, pracujesz z nimi, albo nawet jesteś z takim w związku. Istnieją, oddychają – to fakt. Coraz więcej kobiet powtarza jak mantrę: „normalnych mężczyzn już nie ma!”. Zapewniam, że są. Gdzie? Mijasz ich na ulicy, spotykasz na portalach randkowych, pracujesz z nimi, ale skoro to czytasz, to pewnie z żadnym nie jesteś. Problem w tym, że nie rzucają się w oczy, przez co trudno ich zauważyć, za to łatwo zwątpić w ich istnienie. Ja to zwątpienie całkowicie rozumiem, naprawdę.

~

Nie ma co ukrywać, kolorowo nie jest. Mówi się o kryzysie męskości – że mężczyźni są tacy niezaradni, że chodzi im tylko o seks, że nie dojrzeli do związków, że są nieodpowiedzialni. Zimbardo, mający niestety skłonność do przesady, dolewa oliwy do ognia, zrzuca całą winę na rozwój technologii i wyznaje, że gdyby był młodą kobietą, to zostałby lesbijką. Brzmi trochę groteskowo w ustach psychologa, bo zakładam, że jest oczywiste, że lesbijką się nie zostaje, a jest się i już.

~

Rozwiązaniem nie jest potakiwanie, gdy kolejny raz słyszę, że „prawdziwi mężczyźni”:

  1. są żonaci
  2. wymarli
  3. takich nigdy Ziemia nie nosiła

 

Nie potwierdzam tych założeń, nie będę przykładać ręki do kształtowania błędnych przekonań, które są ograniczające i nieprawdziwe. Nie, nie włożyłam czerwonej peleryny i nie postanowiłam ruszyć mężczyznom na ratunek, ale pracując jako terapeuta byłabym szalona twierdząc, że są one słuszne.

*Stop. Chwila. Powstrzymaj bunt. Ten tekst poświęcony jest kobietom. Mężczyznom też wiele można by powiedzieć, ale oni nie są odbiorcami moich treści, więc jaki byłby tego sens? Dlatego piszę tylko o jednej stronie, tej kobiecej. Dziękuję za uwagę i zapraszam do kontynuacji.

~

Z upływem czasu kurczą się możliwości, to fakt. Rano lecisz do pracy na złamanie karku, po pracy zasuwasz na angielski/hiszpański/estoński. Stamtąd prosto na siłownię, po której z rozkoszą delektujesz się winem, pizzą czy ciastkiem w towarzystwie innych singielek i zastanawiacie się, czy już do końca życia będziecie same. Z lekką niechęcią myślicie o tych, którym się „trafiło” i przynajmniej mają święty spokój. Przed spaniem szybka rundka po Tinderze, kilka krytycznych spojrzeń na zdjęcia i do spania, a od wschodu słońca powtórka z rozrywki. Możesz też po pracy wracać do domu. Możesz skupiać się tylko na rozwoju. Wiele możesz. Jedno jest pewne – w ten sposób nic się nie zmieni.

~

Życie w pojedynkę może być dobrym i wartościowym życiem, jak najbardziej. Absolutnie tego nie kwestionuję, a wręcz uważam, że najpierw dobrze jest nauczyć się bycia samej ze sobą. Po to, żeby nie uwieszać się na byle kim składając mu swój los w ofierze z braku pomysłu na własne życie.

~

Rzecz w tym, że większość singielek jednak chciałaby dzielić z kimś życie – w tym też nie ma nic złego. „W kupie raźniej”, jak mawiają muchy. Problem stanowi brak zrozumienia. Ba! Nierzadko kompletny brak wzajemnego zrozumienia po obu stronach.

~

Społeczeństwo się zmienia, normy są kwestionowane. Zegar społeczny się przestawia, biologiczny tyka u kobiet bez zmian. Pogubili się w tym wszyscy – oni i one. Ewolucjonizm dostarcza niezbitych dowodów na to, że pomimo upływu czasu wciąż kierujemy się instynktami. Jak się w tym odnaleźć? Jak zrozumieć, o co chodzi każdej ze stron? Jak w dzisiejszych czasach stworzyć fajny związek? Ano, potrzeba pracy i chwili refleksji – także nad sobą.

~

Ja pytam: „jak stworzyć wartościowy związek?”. Myślisz: „nie da się, bo nie ma z kim?”. Jest z kim. Ta Ziemia zawsze nosiła i nadal nosi fajnych, wartościowych mężczyzn. Takich, z którymi się da. Problem w tym, że panuje moda na waleczne postawy, które reprezentują obie strony. Drugiej nie pomogę, Tobie mogę sporo wyjaśnić.

~

Jak zrozumieć mężczyzn?

Co się z nimi dzieje?

O co im „chodzi”?

Jak się z nimi komunikować?

Dlaczego uciekają?

Dlaczego zdradzają?

Czego potrzebują?

Dlaczego Ci z nimi nie wychodzi?

Jakie błędy kobiety popełniają w relacjach?

Czujesz, że potrzebujesz takiej psychologiczno-socjologicznej instrukcji obsługi współczesnego mężczyzny?

Takiej, dzięki której nabierzesz dystansu, będziesz lepiej rozumieć w czym rzecz?

Zapraszam TUTAJ.

 

Udostępnij: