IMG_0103_kwadrat_net_RGB
fot. Mary Zubowicz

O mnie

Dlaczego on tak zrobił? Dlaczego ja tak robię?

Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi.

 

~

 

Przez blisko rok istnienia Trudnej Sztuki dostałam od Was ponad 3000 wiadomości. Pisałyście w nich o tym, że się spotykaliście i któregoś pięknego dnia ów dżentelmen usiadł i zakomunikował, że „nie jest gotowy na związek”. Było o tym, że przestał się odzywać. Na końcu padało pytanie: dlaczego tak się stało? Pisałyście o zdradach, rozczarowaniach i samotności.
Pisałyście, że bardzo Wam źle, bo tkwicie w relacji, która jest toksyczna/niszcząca/paskudna i że chyba „coś jest z Wami nie tak”, bo zamiast uciekać dalej w niej tkwicie.
Pytałyście też dlaczego zawsze, ale to dosłownie zawsze, trafiacie na niewłaściwych facetów. Tu znów padało pytanie: „Basiu, czy ze mną jest coś nie tak?”.

~

 

 

Kiedy zostałam psychologiem (ukończyłam psychologię kliniczną), a później podejmowałam decyzję o rozpoczęciu szkolenia terapeutycznego, nie wiedziałam z kim będę chciała pracować. Począwszy jednak od mojej Mamy, przez rozliczne przyjaciółki i koleżanki – wszystkie mówiły: „pracuj z kobietami, bo się do tego po prostu nadajesz. Posiadasz wiedzę, nie oceniasz, nie strofujesz, potrafisz powiedzieć: wiem jak to jest i faktycznie – wiesz, bo stoi za tobą doświadczenie.” Moje czytelniczki pisały „dziękuję, pomogło”, „dzięki! To była dla mnie ważna rozmowa”, „lepiej mi teraz, lżej”, a kolejne Klientki robiły ogromne postępy. Tak właśnie znalazłam się w miejscu, w którym jestem dzisiaj.
~

Wiele osób uważa, że problemy związkowe/problemy w relacjach to błahe problemy. Kiedy Tobie wali się świat one mówią:

„olej to”
„po co to tak przeżywasz”
„długo jeszcze?”
„Ty to się zawsze wpakujesz w problemy”
„Ty przyciągasz psychopatów”
„naprawdę zazdroszczę Ci takich problemów”

 

 

Nie, absolutnie nie twierdzę, że to źli i paskudni ludzie, którzy mają Cię w nosie. Może tylko mają swoje problemy? Z dużym prawdopodobieństwem nie mają narzędzi do pomocy, nie wiedzą jak pomóc, jak wesprzeć i co powiedzieć. W takim razie dokąd pójść jeśli ma się wątpliwości i nie wiadomo co zrobić?

~

 

 

Zaczęłam spacerować po Internecie i doszłam do wniosku, że jedyne co można zrobić to załamać ręce. Potwierdziło się to, o czym wiele z nas słyszało: nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi. Faktycznie.

Jeśli dzisiaj dla Ciebie największym problemem jest to, że po miesiącu spotkań usłyszałaś: nie jestem gotowy na związek/nie wiem czy chcę związku/nie wiem czy nadaję się do związku – to masz do tego prawo – to może być Twój przenajwiększy aktualnie kłopot. Jeśli doświadczasz trudnych emocji – także masz do tego pełne prawo i nikt nie powinien wymagać od Ciebie, że na zawołanie przestaniesz czuć!

Część osób szuka pomocy specjalisty. To bardzo mnie cieszy, bo taka praca przynosi wymierne rezultaty. Więcej o możliwości pracy ze mną dowiesz się TUTAJ.

Często jednak zaczynają od poszukiwania odpowiedzi w przeróżnych źródłach.

 

Czego można się dowiedzieć?

 

 

Co zrobić lepiej? Jak się poprawić? Jak zatrzymać faceta? Jak go zdobyć? Jak ucieknie, to gdzie się ukrył i jak go stamtąd wyciągnąć? Jak udawać niedostępną? Jak sprawić, żeby czuł się dobrze? Jak dać mu do zrozumienia, że powinien dzwonić, a nie dzwoni? Jeśli nie chce związku to jak go przekonać? Dowiadujesz się tego jak komuś zrobić dobrze, nie sobie – komuś, swoim kosztem.

Pozostają jeszcze fora internetowe, gdzie rozliczni specjaliści z dziedziny udzielania porad życiowych wylewają na siebie wzajemnie wiadra wątpliwych mądrości. Nie polecam.

~

 

 

Dlatego chcę odpowiadać na te wszystkie pytania, bo wiem jak wiele kobiet szuka na nie odpowiedzi. Nie znajdziesz tu rozkazów, złotych rad, a jedynie wskazówki. Decyzja co zrobisz, na końcu i tak jest zawsze tylko Twoją decyzją.

~

Trudna sztuka stawiania granic.

 

Trudna sztuka bycia pewną siebie i swoich wartości.

 

Trudna sztuka poszukiwania tego co daje nam szczęście.

 

Trudna sztuka rozwiązywania problemów – mniejszych, większych i ogromnych.

 

Trudna sztuka bycia kobietą świadomą, która wie, że zasługuje na najlepsze.

 

Trudna sztuka budowania relacji.

 

Trudna sztuka mądrego kochania – siebie i kogoś.

 

Trudna sztuka żegnania się z kimś dla własnego dobra.

~

 

Tworzę miejsce, w którym znajdą się odpowiedzi na to jak tą Trudną Sztukę opanować i stać się Twardą Sztuką, która:

 

 

– wie czego chce,

 

– działa mądrze i rozsądnie,

 

– tworzy zdrowe relacje,

 

– akceptuje siebie.

 

 

Marzy mi się, aby kobiety nie pozwalały sobie na to, żeby stać się bezwolną paprotką spełniającą cudze oczekiwania, bo w ten sposób mogą tylko dojść do momentu, w którym zapytane o to kim są i czego chcą, odpowiedzą: nie wiem.

 

Z całego serca życzę Ci opanowania Trudnej Sztuki bycia Twardą Sztuką!