O mnie

Dlaczego on tak zrobił? Dlaczego ja tak robię?

Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi.

~

Przez blisko rok swojej onlajnowej działalności dostałam od Was prawie dwa tysiące [!] wiadomości. Było w nich o tym, że się spotykali i któregoś pięknego dnia ów dżentelmen usiadł i zakomunikował, że „nie jest gotowy na związek”. Było o tym, że przestał się odzywać. No i dlaczego tak się stało?
Pisałyście, że Wam źle, bo tkwicie w relacji, która jest toksyczna/niszcząca/paskudna i że chyba coś jest z Wami nie tak, bo zamiast uciekać dalej w niej siedzicie.

Pytałyście też dlaczego zawsze, ale to dosłownie zawsze, trafiacie na niewłaściwych facetów.
„Baśka, czy ze mną jest coś nie tak?”.

Zaczynając swój eksperyment z randkami, nie ukrywam, pisałam o nich tutaj dla zabawy – tak naprawdę potrzebowałam materiałów do pracy badawczej. W tym samym czasie wiadomości przybywało.

~

Kiedy decydowałam się na zostanie psychologiem, a później na pójście o krok dalej, czyli terapeutą, nie wiedziałam z kim będę chciała pracować. Począwszy jednak od mojej Matki, przez rozliczne przyjaciółki i koleżanki – wszystkie mówiły: „pracuj z kobietami, bo się do tego po prostu nadajesz. Masz wiedzę, nie oceniasz, nie strofujesz, potrafisz powiedzieć: wiem jak to jest i faktycznie – wiesz.” Moje czytelniczki pisały „dziękuję, pomogło”, „dzięki! To była dla mnie ważna rozmowa”, „lepiej mi teraz, lżej”. Wreszcie miałam poczucie, że to co mam do zaoferowania jest pożytkowane w prawidłowy sposób.

~
Wiele osób uważa, że problemy związkowe/problemy w relacjach to błahe problemy. Kiedy Tobie wali się świat one mówią:

„olej to”
„po co to tak przeżywasz”
„długo jeszcze?”
„Ty to się zawsze wpakujesz w problemy”
„Ty przyciągasz psychopatów”
„naprawdę zazdroszczę Ci takich problemów”

 

Nie, absolutnie nie twierdzę, że to źli i paskudni ludzie, którzy mają Cię w nosie. Tylko mają swoje problemy. Nie mają narzędzi do pomocy, nie wiedzą jak pomóc, jak wesprzeć i co powiedzieć. W takim razie dokąd pójść jeśli ma się wątpliwości i nie wiadomo co zrobić?

~

Zaczęłam spacerować po Internecie i doszłam do wniosku, że jedyne co można zrobić to załamać ręce. Potwierdziło się to, o czym wiele z nas słyszało: nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi. Faktycznie.
Jeśli dzisiaj dla Ciebie największym problemem jest to, że po miesiącu spotkań usłyszałaś: nie jestem gotowy na związek/nie wiem czy chcę związku/nie wiem czy nadaję się do związku – to masz do tego prawo – to może być Twój przenajwiększy aktualnie kłopot.

A jeżeli jest to aktualnie Twój największy kłopot, co robisz? Szukasz odpowiedzi jak sobie z nim poradzić.

Czego się dowiadujesz?

Co zrobić lepiej? Jak się poprawić? Jak zatrzymać faceta? Jak go zdobyć? Jak ucieknie, to gdzie się ukrył i jak go stamtąd wyciągnąć? Jak udawać niedostępną? Jak sprawić, żeby czuł się dobrze? Jak dać mu do zrozumienia, że powinien dzwonić, a nie dzwoni? Jeśli nie chce związku to jak go przekonać? Dowiadujesz się tego jak komuś zrobić dobrze, nie sobie – komuś, swoim kosztem.

Pozostają jeszcze fora internetowe, gdzie rozliczni specjaliści z dziedziny udzielania porad życiowych wylewają na siebie wzajemnie wiadra wątpliwych mądrości. Nie polecam.

~

Dlatego chcę odpowiadać na te wszystkie pytania, bo wiem jak wiele kobiet szuka na nie odpowiedzi – od momentu otwarcia Trudnej Sztuki codziennie przybywa na stronie blisko dwieście kobiet.
To nie będą nakazy, rozkazy, złote rady, a wskazówki. Decyzja co zrobisz, na końcu i tak jest zawsze tylko Twoją decyzją.

~
Trudna sztuka stawiania granic.
Trudna sztuka bycia pewną siebie i swoich wartości.
Trudna sztuka poszukiwania tego co daje nam szczęście.
Trudna sztuka rozwiązywania problemów – mniejszych, większych i ogromnych.
Trudna sztuka bycia kobietą świadomą, która wie, że zasługuje na najlepsze.
Trudna sztuka budowania relacji.
Trudna sztuka mądrego kochania – siebie i kogoś.
Trudna sztuka żegnania się z kimś dla własnego dobra.

~

Tworzę miejsce, w którym znajdą się odpowiedzi na to jak tą Trudną Sztukę opanować i stać się Twardą Sztuką, która:
– wie czego chce,
– działa mądrze i rozsądnie,
– akceptuje siebie.

Kobietą, która nigdy nie pozwoli sobie na to, żeby stać się bezwolną paprotką spełniającą cudze oczekiwania, bo w ten sposób można tylko dojść do momentu, w którym zapytana o to kim jesteś i czego chcesz, odpowiesz: nie wiem.

Z całego serca życzę Ci bycia Twardą Sztuką!

Udostępnij: