W jaki sposób myślą mężczyźni? Odpowiadam! - Trudna Sztuka
Biuro obsługi klienta bok@trudnasztuka.pl
Twój koszyk:

Brak produktów w koszyku.

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki.

W jaki sposób myślą mężczyźni? Odpowiadam!

Otoczenie stara się nam wmówić, że kobiety i mężczyźni różnią się tylko pod względem wyglądu. „Tak generalnie to są tacy sami”. Otóż nie. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że w tej chwili można mnie nazwać ograniczoną i nietolerancyjną. Ale zapewniam, że taka nie jestem. Swoje stwierdzenie opieram na faktach. O ile jesteśmy w stanie zajmować takie same stanowiska, osiągać podobne sukcesy, o tyle nigdy nie będziemy postrzegać spraw w taki sam sposób. Kropka. W jaki sposób myślą mężczyźni?

Grube ciało

Naukowo dowiedziono, że różnice, czasem drastyczne, w zachowaniu jednej i drugiej płci wynikają zwyczajnie…z faktu, że nasze mózgi są inaczej zbudowane, a konkretnie „wszystkiemu winne” jest ciało modzelowate. To urocze, małe włókienka. Łączą ze sobą prawą i lewą półkulę zapewniając przepływ informacji między nimi. U kobiet ciało modzelowate jest odporne na odchudzanie, w związku z czym jest grubsze niż u mężczyzn. Bardziej grubaśne ciało umożliwia bardziej sprawny przepływ informacji. To dlatego kobiety lepiej kojarzą fakty. Lepiej wnioskują i lepiej łączą ze sobą informacje werbalne i wizualne. To pierwsza istotna różnica.

Druga, równie ważna, wynika z różnego umiejscowienia ośrodków odpowiadających za emocje. Kobiece emocje są „rozsiane” po mózgu – umieszone po obu jego stronach i w bliskim towarzystwie ośrodka mowy. Wiecie już dlaczego kobietom łatwiej przychodzi nazywanie emocji i mówienie o nich? U mężczyzn natomiast za emocje odpowiada tylko prawa półkula, a za zdolność do ich nazywania – lewa. Dodajmy do tego słabiej rozwinięte ciało modzelowate i problem z mówieniem o emocjach gotowy.

Czy to da się zmienić?

Próby wyeliminowania tych różnic są raczej skazane na niepowodzenie, choć należy mieć na uwadze, że pewne zachowania można ćwiczyć. Nie bez znaczenia pozostaje więc wychowanie i wzorce przekazywane w domu. Do tego szczypta dobrej woli w dorosłym życiu. Jest więc nadzieja, że chodzą po tej planecie mężczyźni, którym nazywanie emocji przychodzi nieco łatwiej niż pozostałym. Mało tego, znam takich osobiście! Faktem jest jednak, że i tak nie przychodzi im to tak łatwo jak kobietom. Ten stan rzeczy ma jednak swoje plusy.

Kobieca głowa to biblioteka!

Kobiecy mózg przypomina przeogromną bibliotekę wypełnioną książkami, w której panuje wielki chaos. Wszystko jest ze sobą pomieszane. Trochę tak, jakby kobiety czytały w niej kilkanaście książek jednocześnie i odkładały je później na obojętnie jaką półkę. Albo też nie odkładały książek na miejsce wcale. Jako kobieta przyznam, że bywa to czasami przesadnie obciążające. U mężczyzn panuje zdecydowanie większy porządek – wszystko jest elegancko skatalogowane. Po określoną książkę sięga się w potrzebie, która jasno wskazuje, że wymagana jest właśnie ta, określona wiedza.

Męska biblioteka składa się z działów poświęconych emocjom, miłości, zainteresowaniom, sportowi, a nawet zasmażanej kapuście i whisky. Nie można też pominąć magicznej półki z książkami „o niczym”. Powszechnie znanej jako „pudełko nicości” – tak, mężczyźni potrafią myśleć o niczym. Zyskują tym samym tytuł absolutnych mistrzów mindfulness. Dopiero kiedy opuszczą jeden dział, są w stanie skoncentrować się na treściach z innego działu. Kobiety natomiast potrafią oddawać się prawie, że kosmicznym podróżom w czasie i przestrzeni. Łącząc ze sobą fakty z pozoru kompletnie do siebie nie pasujące. Znacie to?

Boże! Czy on się nie może domyślić?!

Wiedza na temat budowy męskiego mózgu i wyobrażenie go sobie jako tej ogromnej, uporządkowanej biblioteki może wiele kobietom ułatwić. Przede wszystkim zrozumieć, dlaczego mężczyźni działają sekwencyjnie. To właśnie sekwencyjność odpowiada za większość nieporozumień, ponieważ łatwo ulec wrażeniu, że mężczyzna jest zwyczajnie nieogarnięty, niechętny do pomocy, wycofany i mający wszystko…głęboko gdzieś. Nic bardziej mylnego.

„Czy on naprawdę nie mógłby się domyślić, że jeśli prosiłam o obranie ziemniaków, to wypadałoby je może jeszcze ugotować?!”

„On jest zupełnie niedomyślny! Zachowuje się jakby wszystko miał w d.! Sterta prania kiełkuje w łazience, a on ogląda Top Gear.”

„Dlaczego nie wpadnie na to, że jak mówię, że jestem dzisiaj zajęta, to w rzeczywistości oczekuję, że mógłby mi umilić ten trudny dzień.”

Ale… jak sobie z tym brakiem jasnowidzenia radzić?

Co robić? Co robić?!

Po pierwsze warto zwyczajnie zaakceptować te dzielące nas różnice i zrozumieć, że mężczyźni nie przemieszczają się z punktu A do punktu B mijając po drodze punkty Z,H,J,K,O,C,Ź,Ę i U. Ich droga jest prostsza.
Po drugie przyjąć do wiadomości, że są w posiadaniu magicznego „pudełka nicości” i uwierzyć na słowo, jeśli deklarują, że w danej chwili myślą „o niczym”. Myślę sobie, że to naprawdę godne pozazdroszczenia, czyż nie?
Po trzecie uwzględnić te odmienności i dostosować styl komunikacji do możliwości drugiej strony. Zaoszczędzi to nerwów każdej ze stron, z pewnością! Mężczyźni są zaprogramowani na osiąganie konkretnego celu, wszystko co napotykają na swojej drodze w trakcie tej podróży jest tylko i wyłącznie przeszkodami.

Facet to nie kobieta – proste

Jako kobiety oczekujemy akceptacji i staramy się dawać to samo, choć często nam nie wychodzi i musimy mocno zaciskać zęby, żeby nie wpaść w szał, kiedy działania drugiej strony wydają się kosmicznie irracjonalne. Tymczasem wyzwalające jest zaakceptowanie naszej odmienności, w komunikacji z mężczyznami posługiwanie się twardymi konkretami i nie oczekiwanie od nich czegoś, czego nie są nam w stanie ofiarować, a co jest zupełnie od nich niezależne i nie wynika absolutnie ze złej woli. Skomplikowane, wielowątkowe i głębokie rozmowy o emocjach warto zostawić dla przyjaciółek, które wiele rzeczy pojmą w lot – dowodzi to dlaczego inne kobiety w naszym życiu są zdecydowanie niezastąpione. Nie starajmy się zmienić czegoś, na co nie mamy wpływu. Doceniajmy dobrą wolę drugiej strony i szanujmy różnice między nami. To pozwoli naszym mózgom się zrelaksować, wszystkim, bez względu na płeć.

Jeżeli chcesz zdobyć jeszcze większą wiedzę na temat facetów, koniecznie zajrzyj TUTAJ!

 

Barbara Strójwąs
Mam na imię Basia i jestem psychologiem miłości. Piszę dla singielek, żon, partnerek i rozwódek o związkach, mężczyznach, randkach, seksie i rozstaniach. Uczę tysiące kobiet jak znaleźć miłość i tworzyć udany związek.
czytaj więcej

Nasz bestseller!

Karty dla par

Dodaj do koszyka

Z tej samej kategorii

Zobacz także:

Sprawdź instagrama!

Instagram

Dołącz do ponad 150 tysięcy osób, zaobserwuj mój profil na Instagramie.

obserwuj
X